Skracacz linków rap-cytaty.com | HipHopowa Deklaracja Pokoju
|
"Rozkminka" utworów
|
|
10-30-2010, 23:53 PM
Post: #1
|
|||
|
|||
|
Siema, ostatnimi czasy odnajduje "podtekst" w niektórych trackach ^^ z pewnością ktoś z Was też go szuka... fajnie byłoby po rozkminiać to razem.
Ja zacznę:Raca & Stona - Ona i On : (Cała nutka kręci się wokół alkoholu) Myślał o niej gdy miał ją przy ustach Ból rozsadzał skronie, cicha autodestrukcja - kac Za oknem deszcz, tańczyli w kałużach Póki nie przyszedł sen, bo świt im nie ufał Kwaśny smak jej szminki, tanie drinki Na ręku sól, jutro walentynki - Tequila W sercu bunt, wcale nie chciałem dziwki Pomyślał, co? przecież życie to dziwka Deszcz, parapety mokną wciąż Szukał łez, wykończony kaszlał krwią Ile to może trwać? nieszczęśliwa miłość Po chwili jedno drugie czule przytuliło Ucieczka w nicość, kolejny łyk Łyk szczęścia , cykuta, chce wbić do żył To abstrakcja, trucizna mekką była Spowodowała nałóg, to nie heroina [x2] Ona i on, jej głos, smak ust Jej krok, jej wzrok, bez słów Zanim powiesz kocham zastanów się głębiej Nie pytaj kim była, spytaj kim sam jesteś On myślał o niej wieczorem – groteska - impreza, wieczorny browar z kumplami Gdy nadchodził ranek zazwyczaj jej nie chciał - kac ^^ Zimna była, najlepsza suka Mówisz co chcesz, a jej nie trzeba słuchać - rozluźnia język Cierpliwa, ta jedyna wśród kobiet Upijacie się sobą, jesteś w niej, ona w tobie Płynie w żyłach, pytasz - co ja robię? - promile Rano ubierze się, wyjdzie, to szalone Romans? nie, to trwały - Uzależnienie związek Kochasz ją, pomaga ci zabić fobie Pocałunki plus ciepło w żołądku Szybki seks w myślach, to czterdziestka w końcu Gdzieś na końcu języka tyle pytań Nie każde jest ważne jak ona się nazywa Ślina odrzuca ją samą pożądając Sióstr egzotycznych jak awokado Ona i on, jej głos, smak ust Jej krok, jej wzrok, bez słów Zanim powiesz kocham zastanów się głębiej Nie pytaj kim była, spytaj kim sam jesteś [x2] Nie wierz kobietom, ja dziś widzę więcej Każda z nich ma robaczywe serce Chciał dotykać piersi tej meksykańskiej dziwki Zdjąć stringi, patrzeć jak jej całe ciało błyszczy Czerwień szminki mieszać z krwią z wargi Nadgryźć ją delikatnie, czuć słony smak krwi Wziąć cytrynę, popatrzeć w oczy Kruszyć lód na piersiach, być w niej, Boże drogi Zakochał się tak jak kilku przed nim - znowu uzależnienie Choć kilku z tych kilku czas ewidentnie skreślił Kochankowie dziś niepotrzebni On ich spotka w grobie na koniec tragedii Rozmawiał z nią, mówiła - będzie dobrze - Poprawia humor Witał kwaśny smak życia i smak wody morskiej - Brutalny powrót do realiów Urodzony by być wolnym, w sumie Ktoś tak ironicznie napisał mu na bluzie Było za późno gdy przejrzał to, zrozum - zorientował się już po fakcie Ta miłość wszystkich wokół wpędza do grobu Ona i on, jej głos, smak ust Jej krok, jej wzrok, bez słów Zanim powiesz kocham zastanów się głębiej Nie pytaj kim była, spytaj kim sam jesteś [x2] Nie wierz kobietom, ja dziś widzę więcej Każda z nich ma robaczywe serce |
|||
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|



Ja zacznę:
